Anatomia nierówności międzygeneracyjnej. Młodzi Polacy mają trudniejszy start niż pokolenie ich rodziców
Od wielu lat w Polsce trwa dyskusja o relacjach między pokoleniami. Coraz częściej pojawia się opinia, że osoby mające dziś od około 18 do 40 lat wchodzą w dorosłość w mniej korzystnych warunkach niż pokolenie ich rodziców i dziadków. Nie oznacza to, że wcześniejsze pokolenia miały łatwe życie – mierzyły się z PRL, wysoką inflacją, bezrobociem czy transformacją gospodarczą. Jednak w kilku obszarach systemowych młodsze pokolenie znajduje się dziś w wyraźnie mniej korzystnej sytuacji.
Emerytury
Jedną z największych zmian jest system emerytalny.
Osoby przechodzące na emeryturę obecnie często korzystają jeszcze z praw nabytych lub systemów, które zapewniały stosunkowo wysoką stopę zastąpienia, czyli relację emerytury do ostatniego wynagrodzenia. W wielu grupach zawodowych świadczenia wynosiły około 70–100% wcześniejszych dochodów, a w niektórych uprzywilejowanych systemach nawet więcej.
Dzisiejsi młodzi pracownicy będą funkcjonować w zupełnie innym systemie. Według prognoz stopa zastąpienia w powszechnym systemie emerytalnym może spaść do około 25–35% ostatnich zarobków. Oznacza to, że osoba zarabiająca 8 tys. zł netto może w przyszłości otrzymać emeryturę rzędu 2–3 tys. zł, jeśli nie zgromadzi dodatkowych oszczędności. OECD wskazuje, że właśnie niska przyszła stopa zastąpienia jest jednym z głównych wyzwań dla Polski.
Mieszkania
Dostępność mieszkań również znacząco się zmieniła.
Znaczna część mieszkań w PRL została wybudowana przez państwo lub spółdzielnie mieszkaniowe, finansowane między innymi z zadłużenia państwa. Wiele rodzin uzyskało prawo do mieszkań po wniesieniu stosunkowo niewielkiego wkładu i wieloletnim oczekiwaniu na przydział. Po 1989 roku większość tych lokali została wykupiona przez lokatorów za ułamek ich wartości rynkowej.
Obecnie młodzi kupują te same mieszkania już po cenach rynkowych, często wielokrotnie wyższych niż koszt ich pierwotnego wykupu. Dodatkowo muszą finansować zakup drogimi kredytami hipotecznymi.
OECD zwraca uwagę, że ceny mieszkań rosły znacznie szybciej niż dochody gospodarstw domowych, a poprawa dostępności mieszkań stała się jednym z najważniejszych wyzwań gospodarczych.
Koszt studiowania
Zmieniły się również możliwości zdobywania wykształcenia.
Przez wiele lat studia wieczorowe i zaoczne na uczelniach publicznych były bezpłatne lub wiązały się z niewielkimi kosztami. Pozwalało to jednocześnie pracować i zdobywać wykształcenie.
Obecnie bezpłatne pozostają głównie studia stacjonarne. Osoby chcące łączyć pracę z nauką często wybierają studia niestacjonarne, które wymagają opłacania czesnego. Dla wielu młodych oznacza to konieczność finansowania edukacji z własnych zarobków.
Trudniejszy zakup pierwszego mieszkania
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu przeciętne mieszkanie stanowiło znacznie mniejsze obciążenie względem dochodów niż obecnie.
Dziś młodzi muszą nie tylko zgromadzić wysoki wkład własny, ale również uzyskać zdolność kredytową przy wysokich cenach nieruchomości i okresowo wysokich stopach procentowych. Dla wielu osób oznacza to odłożenie decyzji o założeniu rodziny lub wieloletni wynajem.
Niższe pensje, gorsze warunki pracy
Choć ogólne wskaźniki bezrobocia w Polsce pozostają niskie, struktura zatrudnienia uległa zmianie na niekorzyść wchodzących na rynek. Młodzi ludzie przez lata byli i nadal bywają wypychani na tzw. umowy cywilnoprawne (śmieciowe) lub zmuszani do samozatrudnienia (B2B), co pozbawia ich ochrony kodeksowej i ogranicza zdolność kredytową.
Ponadto dane GUS i badania rynku pracy wykazują, że w okresach spowolnienia gospodarczego to najmłodsza grupa wiekowa (18–24 lata) najsilniej odczuwa trudności. Ponad 80% badanych w tej grupie deklaruje, że znalezienie stabilnej, dobrze płatnej pracy jest obecnie trudniejsze niż jeszcze kilka lat temu, ze względu na rosnącą ostrożność pracodawców i wyhamowanie dynamiki płat płac realnych.
Większa odpowiedzialność za starzejące się społeczeństwo
Polska starzeje się w jednym z najszybszych temp w Europie. Z danych GUS wynika, że na 100 dzieci przypada już blisko 150 seniorów, a liczba osób w wieku 65+ przekroczyła 7,9 miliona. Dla młodego pokolenia oznacza to drastyczny wzrost obciążeń. Mniejsza liczba pracujących będzie musiała w podatkach i składkach utrzymać wydolność systemu ochrony zdrowia oraz funduszu emerytalnego przeznaczonego dla starzejącej się większości społeczeństwa. To bezpośrednio przełoży się na wyższy klin podatkowy nakładany na pensje młodych.
Podsumowanie
Porównanie warunków startu życiowego pozwala na wyciągnięcie wniosku, że w Polsce doszło do pęknięcia asymetrii międzygeneracyjnej. Starsze pokolenie otrzymało od państwa mocne zabezpieczenie kapitałowe (tanie mieszkania, wysokie stopy zastąpienia emerytalnego), pozostawiając system w stanie niezrównoważenia. Młodzi Polacy muszą konkurować na agresywnym rynku komercyjnym, ponosić pełne koszty edukacji i mieszkalnictwa, jednocześnie finansując system, z którego w przyszłości otrzymają minimalne zwroty.